KE-R homeKościół Ewangelicko-Reformowany w RP

 

Punkt widzenia Kościołów ewangelicko-reformowanych

Apostolskie Wyznanie Wiary zawiera stwierdzenie: „Wierzę w święty Kościół powszechny...”, zaś Nicejskie Wyznanie Wiary rozszerza nieco tę formułę: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół...” Dla ewangelika reformowanego to wyznanie wiary obejmuje nie tylko światową wspólnotę Kościołów reformowanych, lecz cały lud Boży bez względu na wyznanie i pielęgnowaną tradycję. Jedność Kościoła nie polega na jedności w rodzinie reformowanej, lecz na jedności między wszystkimi Kościołami, które wzywają imienia Jezusa Chrystusa. Ta jedność musi jednakże dopiero zostać przywrócona, ponieważ praktycznie nie istnieje.

Większość Kościołów reformowanych uczestniczy w ruchu ekumenicznym od jego początków, ponieważ ma świadomość, jak ważne to jest zadanie. Światowy Alians Kościołów Reformowanych w wypowiedziach i uchwałach swych Ogólnych Zgromadzeń wielokrotnie zastanawiał się nad tą sprawą i zachęcał Kościoły członkowskie, aby usilnie dążyły do jedności całego ludu Bożego.

Z punktu widzenia historycznego trzeba stwierdzić przede wszystkim, że tradycja reformowana rozpoczęła się od dążenia do reformy wewnątrz Kościoła. Reformatorowie nie mieli zamiaru tworzyć odrębnego Kościoła. Wręcz przeciwnie, ich celem było ukazanie współczesnym oblicza prawdziwego Kościoła, chcieli zgromadzić Kościół wokół jego Głowy, Jezusa Chrystusa. Kiedy jednak doszło do podziału i pojawił się na widowni Kościół ewangelicko-reformowany, stało się to wbrew woli i intencjom reformatorów, którzy jeszcze przez długi czas nie mogli się pogodzić z tą sytuacją. Ta myśl nadal jest żywa w łonie Kościołów reformowanych, które ciągle uważają się za nurt w łonie Kościoła powszechnego, a wypełnienie swej misji Uzależniają od wspólnoty z innymi Kościołami. Za swój obowiązek uznają uczestniczenie we wszelkich dążeniach do reformy i odnowy, których założeniem jest doprowadzenie do pełniejszej jedności, do lepiej składanego świadectwa i lepiej wykonywanej służby. Konfesja, która stanowi o istocie Kościołów reformowanych, nie pozwala im na zamknięcie się w sobie, lecz zmusza je do nawiązywania z innymi Kościołami dialogu i społeczności.

Tak uwarunkowane historycznie Kościoły reformowane nie mogły pozostać obojętne, gdy ruch ekumeniczny pobudził wyobraźnię podzielonych Kościołów. Dostrzegły mianowicie, że przez ten ruch Bóg dał sposobność podjęcia na nowo dialogu, zerwanego tak dawno, w szesnastym wieku. Ogólne Zgromadzenie Światowego Aliansu Kościołów Reformowanych podczas obrad w Princeton w 1954 roku tak wyraziło swoje poglądy:

„Ruch ekumeniczny jest sprawą wyjątkowo ważną dla Kościoła chrześcijańskiego w naszych czasach. Pomimo ciągle jeszcze istniejących między chrześcijanami nieporozumień i podziałów, wśród Kościołów i grup chrześcijan powstaje głębokie dążenie do przełamania dzielących ich barier i do ukazania jedności we wspólnocie wierzących, stosownie do zamysłu i woli Głowy Kościoła, Jezusa Chrystusa, Kościoła, który jest Jego ciałem. Wierzymy, że to głębokie dążenie do jedności Kościołów pochodzi od Boga, nie od ludzi, i jest znakiem działania Ducha Świętego” (Protokół Ogólnego Zgromadzenia w Princeton, s. 73).

Jedność Kościoła została dana w Jezusie Chrystusie. Fundament został już położony, nie trzeba więc go tworzyć. „Fundamentu innego nikt nie może położyć oprócz tego, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (I Kor. 3:11). Przez swoje przyjście na świat Jezus Chrystus stworzył konieczne przesłanki nowej wspólnoty w wierze. Kościół powstaje dlatego, że On powołuje ludzi i prowadzi ich do społeczności z Bogiem. Jezus modli się do Ojca, aby wszyscy, którzy w Niego wierzą, „byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś” (Jn 17:21). Gdy Jezus modli się do Ojca, nie wypowiada słów na próżno. Jego modlitwa zostaje wysłuchana. Wszyscy, którzy pozwalają się w tę modlitwę wciągnąć, doświadczają jedności.

Podziały wśród chrześcijan pojawiają się wówczas, gdy obraz Jezusa blednie i staje się niewyraźny w naszych oczach, gdy sprawy sprzeczne z Jego wolą zakłócają łączność między Nim a nami i rozdzielają nasze drogi. Dopiero wtedy odzyskamy utraconą jedność, gdy Jezus Chrystus przez swe' Słowo i Ducha zajmie swoje miejsce wśród nas. Jedność rozwija się dzięki odnowie w Jego imię. Tu znowu można zacytować opinię Ogólnego Zgromadzenia z Princeton:

„Jedność jest darem dla Kościoła w Jezusie Chrystusie, który jest jego Panem. Zawsze i wszędzie tam, gdzie Jezus Chrystus jest obecny i działa we wspólnocie wierzących tak, iż dzięki .tej wspólnocie ludzie przemieniają się i zyskują pełnię człowieczeństwa, Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski, Jezus Chrystus przełamuje wszelkie przeszkody podziałów, a różne formy wiary i życia, jeśli wyrażają posłuszeństwo dla Niego, zaczynają służyć jedności Ducha w związku pokoju. Zawsze i wszędzie tam, gdzie różne formy wiary i życia kościelnego dzielą między sobą domowników wiary, sam Jezus Chrystus wzywa te Kościoły do jedności i pragnie dopełnić jej w nich przez swe Słowo i Ducha. Chrześcijanie więc ponoszą szczególną i zmuszającą do działania odpowiedzialność za nadanie widzialnego kształtu jedności, której Pan Kościoła pragnie i którą wśród nich utwierdza. »Gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół«” (s. 74).

Bóg nieustannie gromadzi ludzi w Kościele przez swe Słowo i Ducha. Dlatego nie da się z góry przewidzieć, jak będą przebiegały jego granice. Kościół znajduje się wszędzie tam, gdzie ludzie głoszą Słowo Boże i słuchają go, gdzie obchodzą Wieczerzę Pańską i gdzie żyją we wspólnocie w imię Jezusa Chrystusa, a to wszystko dzieje się pod działaniem i tchnieniem Ducha Świętego. Takie rozumienie Kościoła pozwala ewangelikom reformowanym na uznawanie innych Kościołów, ponieważ również w ich łonie Bóg gromadzi swój lud. Różnorodność tradycji i struktur wynika z odmiennego rozumienia Ewangelii, czego nie należy lekceważyć. Z drugiej jednak strony te różnice nie są aż tak głębokie, aby Bóg nie mógł sobie gromadzić wiernego ludu, nie bacząc na granice wyznaniowe. Bóg nie jest związany granicami wyznaniowymi, które chrześcijanie wznieśli między sobą, jako przejaw wzajemnej wrogości.

Z reformowanego punktu widzenia ruch ekumeniczny oznacza wspólną próbę doprowadzenia do jedności ludzi gromadzonych przez Boga w dzisiejszych czasach. Z tego przekonania wynika nasze usilne dążenie do źródeł, z których Kościół czerpie swe żywotne siły. Nie oczekujemy od ruchu ekumenicznego przede wszystkim tego, że istniejące Kościoły uznają się wzajemnie w takim kształcie, jaki wytworzyły w ciągu wieków i że w taki sposób powstaną szerokie podstawy jedności. Swoje oczekiwania koncentrujemy przede wszystkim na Bogu, który w Jezusie Chrystusie założył fundament i nieustannie, wciąż na nowo gromadzi swój Kościół.

Uczestnicząc w ruchu ekumenicznym ewangelicy reformowani będą wytrwale zwracać uwagę na następujące sprawy:

  1. Bóg nie jest niczym związany w swoim działaniu wobec Kościoła. Zamęt wywołany przez ludzi do niczego Boga nie zobowiązuje; z pełną swobodą, jedynie stosownie do swej woli prowadzi On Kościół drogami, których nikt przewidzieć nie potrafi.

  2. Głową Kościoła jest Chrystus, od którego zależy życie całego Ciała. Aby zrozumieć, w jaki sposób Bóg gromadzi, chroni i wspiera swój lud, podzielone Kościoły powinny swoją niepodzieloną uwagę zwrócić na ośrodek, którym jest Jezus Chrystus. Prawdziwy Kościół pojawia się tam, gdzie można dostrzec podobieństwo do Chrystusa. Ku Niemu zwracając się ruch ekumeniczny uniknie niebezpieczeństwa ugrzęźnięcia w dysputach nad podrzędnymi sprawami.

  3. Działanie Ducha Świętego. Prawdziwy Kościół tam powstaje, gdzie działa Duch Święty. Kościół rozwija się dzięki temu, że przez moc Ducha Świętego zbawcze dzieło Chrystusa staje się w Kościele realną siłą. Chrystus za pośrednictwem Ducha udziela darów, dzięki którym ciało się rozwija i umacnia. Kościół ujawnia swoją podstawową jedność, gdy modli się o dar Ducha, Twórcy życia.

  4. Słowo jest źródłem prawdy i życia. Kościół żyje „każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Dlatego musi nieustannie skupiać swoją uwagę na Słowie i poddawać się jego działaniu. Nie ma wątpliwości, że Kościół otrzymane Słowo zachowuje i rozważa w swoim sercu, co wcale nie znaczy, że może się tak zachowywać, jakby był tego Słowa właścicielem. Przeciwnie, stale musi się poddawać ocenie Słowa. Ruch ekumeniczny wtedy spełni wiązane z nim nadzieje, gdy Kościoły poddadzą się osądowi Słowa i podejmą zadania, jakie ono przed nimi stawia.

  5. Kościół jest znakiem nadchodzącego Królestwa. Głosi on, że Bóg wszechmocny prowadzi dzieje świata ku spełnieniu i że już świta jutrzenka Jego wiecznego Królestwa. Powołaniem gromadzonego, chronionego i podtrzymywanego przez Niego ludu jest być znakiem, który tę przyszłość wskazuje pośród zamętu panującego w świecie. Podzielone Kościoły mają sposobność zbliżenia się do siebie i nieustannego poszukiwania odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być znakiem nadchodzącego Królestwa.

Na tym tle łatwiej zrozumieć stanowisko ewangelików reformowanych w kwestii tzw. gościnności eucharystycznej. Traktują oni Wieczerzę Pańską jako dar Chrystusa dla Kościoła, który może zamanifestować swoją jedność przez posłuszeństwo wobec nakazu Chrystusa i obchodzenie Wieczerzy zgodnie z Jego wolą. Wychodząc z tego założenia Kościoły reformowane muszą nie tylko pozwolić członkom innych Kościołów na przystępowanie u siebie do Stołu Pańskiego, ale nawet serdecznie ich zapraszać do współudziału w Wieczerzy. Jest ona bowiem w ich przekonaniu znakiem jedności, która łączy lud Boży pomimo różnic wyznaniowych. Oświadczenie uchwalone przez Zgromadzenie Ogólne Aliansu w Princeton w 1954 roku zawiera klasyczne sformułowanie w tej kwestii: „Zapraszamy i z radością przyjmujemy przy Stole naszego wspólnego Pana członków tych wszystkich Kościołów, które zgodnie z Biblią wyznają, że Jezus Chrystus jest naszym Panem i Zbawcą. Kościół otrzymał sakrament Komunii świętej od Chrystusa i to On udziela się w niej wierzącemu. Stół Pański jest Jego, nie nasz. Sądzimy, że nie wolno nam odmawiać sakramentu nikomu, kto kocha Jezusa Chrystusa i wyznaje, że jest On jego Panem i Zbawcą. Mamy najgłębsze przekonanie, że szczególnie w dzisiejszych czasach niechęć do praktykowania takiej interkomunii poważnie szkodzi sprawie jedności i wywołuje atmosferę niewiarygodności wokół naszych debat. Nie możemy głosić Ewangelii pojednania nie wykazując przy Stole Pańskim, że jesteśmy między sobą pojednani. Dlatego chętnie podejmiemy bezpośrednie rozmowy z naszymi braćmi chrześcijanami z innych Kościołów, oczekując chwili, kiedy wszyscy szczerzy chrześcijanie spotkają się przy wspólnym Stole” (s. 75).

Kościoły reformowane kładą nacisk na wielkie znaczenie wspólnoty między chrześcijanami w konkretnym, określonym miejscu. Reformatorzy, szczególnie Kalwin, podkreślali, że Kościół Jezusa Chrystusa jest przede wszystkim wspólnotą. Istnieje ona tam, gdzie głosi się Słowo i sprawuje Wieczerzę Pańską. Sposób, w jaki ludzie ze sobą współżyją, jest najlepszym świadectwem, jakie można złożyć o prawdzie Ewangelii. Jedność Kościoła trzeba przede wszystkim pokazać na gruncie lokalnym.

Dlatego Kościoły reformowane nie będą koncentrować swej uwagi przede wszystkim na konferencjach, dysputach i strukturach na płaszczyźnie międzynarodowej, lecz raczej na inicjatywach lokalnych zmierzających ku jedności. To, co się dzieje wśród chrześcijan na gruncie lokalnym, w ostatecznym rozrachunku odbija się decydująco na wspólnocie w światowym ruchu ekumenicznym.

Nie chcemy przez to powiedzieć, że dążenie do powszechnej jedności Kościoła jest wysiłkiem zbytecznym. Wprost przeciwnie, powołanie do głoszenia światu Ewangelii w dzisiejszych czasach sprawia, że Kościoły bezwzględnie muszą jeszcze większą wagę przywiązywać do zdecydowanego manifestowania swej jedności na płaszczyźnie światowej. Kościoły reformowane same muszą się wiele jeszcze w tej dziedzinie nauczyć. Jednakże konieczność poszukiwania nowych form wyrażania powszechnej wspólnoty nie unieważnia pierwszeństwa, jakie ma wspólnota lokalna.

Na podstawie „Mission and Unity” – materiały przygotowawcze do XXII Zgromadzenia Ogólnego ŚAKR w Seulu

Oprac. ks. B. Tranda

Wydawnictwa w naszej księgarni

Jednota nr 1/2017


W JEDNOCIE nr 1/2017 m.in.: omówienie zasady sola scriptura we współczesnej refleksji Światowej Federacji Luterańskiej, recenzja ekumenicznego przekładu Starego Testamentu

"Śladami braci..."


Polecamy nowość w "Bibliotece JEDNOTY": bogato ilustrowany przewodnik Joanny Szczepankiewicz-Battek "Śladami braci czeskich i morawskich po Polsce".

Porównanie wyznań


„Porównanie wyznań” prezentuje w czytelnej formie doktrynę czterech Kościołów: ewangelicko-augsburskiego, ewangelicko-reformowanego, prawosławnego

Człowiek z Noyon


Książka poświęcona jest Janowi Kalwinowi. Jest to zbiór artykułów publikowanych w piśmie religijno społecznym „Jednota”, które prezentują

 
   Copyright © 2007-2017
   Kościół Ewangelicko-Reformowany w RP.
   All Rights Reserved. Designed by kru

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Więcej: http://wszystkoociasteczkach.pl

Kościół Ewangelicko-Reformowany w RP
Al. "Solidarności" 76A, 00-145, Warszawa
mazowieckie, Polska
mail: reformowani@reformowani.pl
Telefon: 48 22 831-45-22 Faks: 48 22 831-08-27